Bardzo często pacjentami w gabinecie dietetyka są dzieci, a dokładnie rodzice którzy przyprowadzają swoje dzieci. Problemy z którymi zgłaszają się rodzice są różnorodne: nadwaga, stwierdzone choroby metaboliczne, czy też problemy z jedzeniem diagnozowane przez rodziców jako brak apetytu.

 

Dziś skupimy się na tym ostatnim problemie. Rodzice w wywiadzie informują że dziecko bardzo często nie je śniadania przed wyjściem do szkoły, w szkole też nic nie je, obiadu nie dojada, a kolację to w ogóle potrafi ominąć. Taki opis faktycznie sugerować mógłby nam, że dziecko ma jakieś zaburzenia odżywiania.

 

Jednakże w dalszym  wywiadzie i po analizie masy ciała, porównaniu do siatek centylowych bardzo często okazuje się że brak jest ewidentnych objawów zaburzenia odżywiania, mówimy tutaj o braku przyrostu lub zmniejszeniu masy ciała.

Pamiętajmy że w przypadku dzieci posługujemy się siatkami centylowymi i ich wynikami na przestrzeni dłuższego czasu, tylko takie dane są w stanie rzetelnie pokazać nam jak rozwija się nasze dziecko i czy faktycznie mamy powody do obaw.  Dlatego jeśli martwisz się o swoje dziecko, lub nawet jeśli nie masz powodów do obaw, to warto co kilka miesięcy spisać sobie wzrost i wagę dziecka i datę pomiaru, oczywiście.

 

Owszem rodzice potwierdzają takie  zmiany zachowania jak drażliwość, przewlekłe zmęczenie, czy  pogorszeniu wyników w nauce, które są określane jako objawy niedożywienia. Te objawy  mogą i powinny budzić w rodzicach zaniepokojenie, ale same w sobie mogą  świadczyć o innych przyczynach tych dolegliwości, co poruszymy sobie w kolejnym artykule.

 

Przy dalszej analizie i rozmowie z rodzicami i dzieckiem okazuje się ze dziecko zamiast śniadania zjada w szkole rogala czekoladowego, albo pizzeriinke. Przed obiadem zdarzy się jeszcze paczka żelków , bo po 5 lekcji w szkole czuło spadek energii i musiało zjeść coś słodkiego. Przed kolacją po treningu był baton bo dziecko  musiało coś na szybko zjeść w drodze powrotnej do domu. Współpracuję z szkołami, nauczycielami i wiem, że często dzieci, zwłaszcza młodzież potrafi nie spożyć żadnego posiłku do godziny nawet 12.00.

 

Czy dziecko nic nie je?

Jak się okazuje je i bardzo często dość sporo, i faktycznie po najedzeniu się słodyczami może nie mieć już siły na zjedzenie obiadu. Organizm napakowany taką ilością cukru też wyłączy mechanizmy odpowiedzialne za przyjmowanie pokarmów co w ostateczności wygląda jak apatia.

Bardzo często rodzice wiedzą, co spożywa ich latorośl w ciągu dnia co tłumaczone jest tym że inaczej dziecko nie zje nic. I tu zaczyna się błędne koło. Dziecko nic nie je więc niech zje chociaż batona, dziecko je batona- nie zje już obiadu. Błędne koło, z którego ciężko się wychodzi, zwłaszcza jeśli zauważamy wzrost masy dziecka czy początki zaburzeń metabolicznych.

Niestety nie są to pojedyncze przypadki, zdarzające się raz na pół roku w gabinecie dietetyka.

 

Rodzice bardzo chcą prawidłowo, mądrze odżywiać swoje dzieci, często ponoszą klęskę w powodu braku czasu, czy nacisku ze strony społeczeństwa, a dokładnie otoczenia dziecka.

Rodzic który próbował kiedy kolwiek wdrożyć zakaz jedzenia słodyczy wie jak sprytne są dzieciaki i jak dostępne są to produkty. Przy okazji dowiadujemy się jak dzieci są ze sobą solidarne, bo nawet brak pieniędzy nie stanowi przeszkody w zaopatrzeniu się w słodkości. Tu mechanizm pożyczania czy nawet dobrych manier  i dzielenia się z kolegami są dość na wysokim poziomie rozwoju.

 

Jak można przełamać to błędne koło i zmieniać styl życia dziecka?

W gabinecie pracujemy z rodzicami i dzieckiem nad wyrwaniem się z tego błędnego koła. Jak to zrobić? Jak zmienić nawyki żywieniowe dziecka, które nie widzi problemu i nie ma wewnętrznej potrzeby zmiany?

Pamiętajmy, że droga jest długa i wymaga wiele cierpliwości i naszego samozaparcia. Dziecko będzie nas testować, wymuszać, błagać, buntować się i robić wszystko by złamać psychikę rodziców. Musze przyznać, że są w tym dość skuteczne i potrafią lepiej łamać umysły niż przeszkoleni do tego agenci.

Podzielę się z Wami moimi metodami pracy z rodzicami w gabinecie, tak żebyście mogli wprowadzić je sami w domu.

Krok pierwszy który należy wykonać to dokładnie przeanalizować wasz dzień, od pobudki po pójście spać, kiedy spożywacie posiłki, kiedy dziecko wykazuje największy brak apetytu, co dziecko podjada i w jakich porach. Tak spisany plan dnia pomoże Wam w określeniu co należy zmienić.  Tutaj możecie pobrać przykładowy dzienniczek do uzupełnienia.

Po spisaniu przebiegu dnia, ustalcie razem z dzieckiem co będziecie zmieniać i w jakiej kolejności.

Nie wprowadzaj wszystkich zmian od razu, nie rób życiowej rewolucji. Dzieci lubią stabilizację. Nie wystarczy powiedzieć im że to dla ich zdrowia. Ta motywacja w wieku 6, 8 czy 15 lat nie działa. Dla dzieci jest to nie wymierne. Nie wykorzystuj też swojej rodzicielskiej władzy do narzucenia dziecku nowej rzeczywistości, i nie mów mu „bo tak chcę” tu od razu jako rodzic, autorytet strzelasz sobie w kolano.

 

Określcie z dzieckiem, co w pierwszej kolejności co  chcecie zmienić. Ze swojej strony rekomenduję wprowadzenie śniadania w domu (jeśli go nie ma). Zjedzone śniadanie zapewni dziecku sytość na dłuższy czas, unormuje glikemię (poziom cukru we krwi). Dziecko będzie miało więcej energii w szkole, będzie bardziej skoncentrowane i skupione na zajęciach.

Zachęcam Cię, by spróbować z dzieckiem ustalić zasady współdziałania, grania do jednej bramki, a nie przeciwko sobie. Ucz dziecko, że w domu wszyscy wykonują pewien zakres obowiązków, i podczas gdy przygotowujesz śniadanie, dziecko może pod twoim nadzorem zrobić sobie kanapki do szkoły.

Jeśli wychodzisz bardzo wcześnie do pracy, możesz przygotować dziecku półprodukty, które mus tylko złożyć w całość, będzie to też formą kontroli czy wziął śniadanie ze sobą.

 

Na śniadanie zaproponuj dziecku owsiankę, jajecznice, kanapkę a nawet koktajl owocowy. Wybierzcie razem, która opcja śniadaniowa dziecku bardziej pasuje, ale też jest realna do wykonania w waszym domu. Pamiętaj, nie ma jednej metody działania, ustalamy to co jest dobre i wykonalne w WASZYM DOMU.

 

Przedstawiam też parę przepisów na śniadanie.

 

Owsianka:

Pół szklanki mleka krowiego lub napoju roślinnego

4-5 łyżek płatków owsianych

Pół szklanki Owoce mrożone (maliny, truskawki, owoce leśne),

Zagotuj mieszając wszystkie składniki. Jeśli dziecko do tej pory spożywało dość sporo cukru, możesz owsiankę dosłodzić syropem z agawy lub zwykłym cukrem, ale miej z tylu głowy, że każdego dnia masz tego cukru dosypywać coraz mniej!!!

Dlaczego? Nie jesteśmy w stanie w ciągu jednego dnia zmienić preferencji smakowych, a lepiej jest wprowadzać pewne zmiany powoli i z małymi kompromisami, niż nie wprowadzać ich w ogóle

 

Koktail:

szklanka mleka krowiego lub napoju roślinnego

4-5 łyżek płatków owsianych

Banan

2 daktyle/morele

1 kostka gorzkiej czekolady

1 łyżeczka cynamonu

Możesz dodać pół szklanki owoców mrożonych (maliny, truskawki, owoce leśne), ale koktajl będzie bardziej zimny, na okres jesienno-zimowy nie polecam.

 

 

Modyfikujcie, bawcie się przepisami.

Jest to pierwszy krok, który możecie wykonać razem. W kolejnych artykułach przedstawię Ci działania odnośnie pozostałych punktów z listy.

Nie macie problemu z śniadaniem w domu? Przejdźcie do punktu kolejnego z listy. Napiszcie też co u was jest największym problemem, a przygotuje pod to odpowiedni materiał

Placuszki z jabłkiem

Placuszki jogurtowe z jabłkiem Puszyste, słodkie, zdrowe Servings 4 Ready In: 2hrs 45min Calories: 610 Good For: Lunch Inroduction About this Recipe By: John Doe Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Sed orci risus, tempus eget odio vel, interdum...

Cukier biały czy brązowy?

Gdy kupujemy kawę, powszechny stał się wybór między cukrem białym a brązowym, tym zdrowszym teoretycznie. No właśnie….teoria czy fakt? Czy faktycznie wybierasz zdrowszy produkt, czy dałeś się wkręcić?

Gdy w domu mam niejadka

  Bardzo często pacjentami w gabinecie dietetyka są dzieci, a dokładnie rodzice którzy przyprowadzają swoje dzieci. Problemy z którymi zgłaszają się rodzice są różnorodne: nadwaga, stwierdzone choroby metaboliczne, czy też problemy z jedzeniem diagnozowane przez...

Kiedy do dietetyka?

Ostatnio w gabinecie, podczas dni darmowych pomiarów (akcja trwa do końca miesiąca) zadano mi pytanie:
Ile trzeba ważyć by już trzeba było iść do dietetyka?